Specyfikacja:
Waga ze skuwką: 15,6 g
Waga bez skuwki: 8,9 g
Skuwka wciskana na korpus pióra na głębokość 26 mm
Długość pióra ze skuwką: 127 mm
Długość pióra bez skuwki: 118,5 mm
Średnica korpusu: 11,5 mm
Długość sekcji: 14 mm
Długość stalówki: 19,5 mm
Stalówka w rozmiarze M
Materiał: żywica
Model ten od dekad nie jest dostępny w sprzedaży, więc ciężko jednoznacznie określić jego średnią cenę. Trudno jest mi ustalić z jakich lat pochodzi mój egzemplarz. Zdjęcia i opinie w internecie są niejednoznaczne. Gdybym zakupił to pióro, wpisałbym po prostu cenę, jaką za nie zapłaciłem... ale dostałem je w prezencie. Widziałem w internecie zestaw, na który składało się pióro, atrament i suszka w cenie 450 zł. Nie pozostaje mi nic innego, jak samemu je wycenić na podstawie tej oferty.
Średnia cena: 350 zł
Pierwsze wrażenie:
Pióro zdecydowanie wygląda na stare. Delikatna patyna na metalowych elementach skuwki i sposób wykonania jednoznacznie dowodzą, że pochodzi z innej epoki. Czarna żywica zdążyła już złapać setki, jeśli nie tysiące mikro rysek, które ją zmatowiły, więc nie zachwyca tak jak w czasach swojej nowości. Wciąż wygląda jednak elegancko i dostojnie. Pióro jest wyposażone w mechanizm tłoczkowy, który, jak na tyle lat, działa bardzo dobrze. Operuje się nim podobnie jak w Pelikanie M205, jednak pokrętło jest tutaj ukryte pod odkręcaną końcówką korpusu. Sekcja jest krótka ale wyprofilowana, co zapewnia wygodny chwyt palcom. Korpus posiada przeźroczyste zielone okienko, które pomaga określić poziom atramentu. Stalówka jest wąska i dosyć długa. Odkręcana skuwka potrzebuje na to jednego obrotu. Na klipsie został wygrawerowany napis: SENATOR, a u jego szczytu widnieje napis: GERMANY.
Wzór na Ocenę Wstępną Pióra z tłoczkiem:
Klips skuwki jest niestety na tyle sztywny, że zostawia na kartce wyraźną linię wgniecenia. Przyznaję za to 0,25 punktu.
Z tego, co się zdążyłem zorientować, pióro było sprzedawane w zestawach zawierających butelkę atramentu o pojemności 30 ml. Za to należą się całe 2 punkty.
Stalówka jak na swoje lata trzyma się bardzo dobrze. Posiada grawerunek z nazwą marki, napis: IRIDIUM GERMANY, oraz oznaczenie rozmiaru: M. Za to 1 punkt.
Podkładamy dane pod wzór:
Ocena wstępna pióra wynosi 0,93
Czas na testy pisania i wydajności pióra.
Test pióra na papierze Rhodia 80 g/m2, atramentem Edelstein Onyx.
Piórem pisze się zadziwiająco gładko. Jego mała waga nie męczy ręki, jednak stosunkowo niewielkie rozmiary mogą sprawić problem osobom o dużych dłoniach. Skuwka nasadzona na korpus wyraźnie wydłuży nam pióro, ale nie zaburzy jego balansu. Największym problemem może okazać się krótka sekcja. Jest przynajmniej tak wyprofilowana, że palec nie zsunie się nam na stalówkę. Sama stalówka nie jest szczególnie mokra, więc napisany tekst schnie dosyć sprawnie. Pozwala na pogrubienie linii około dwóch razy, jednak oznaczenie: M jest nieadekwatne do jej grubości. Jest to typowa F-ka. Przepływ atramentu oceniam jako bardzo dobry (1 punkt).
Wzór na pomiar wydajności pióra przedstawia się następująco:
Ilość napisanych słów mierzę, napełniając atramentem jedynie sekcję pióra i sprawdzam na ile "kałamarzy" wystarczy.
Atramentu starczyło na 444 "kałamarze".
Tak więc:
Wydajność pióra wynosi 44,4
Ocena Końcowa to suma OWP i WP, czyli:
0,93 + 44,4 = 45,33
Pióro Senator Regent zdobyło 45,33 punktów
Testując to pióro nie mogłem się pozbyć wrażenia, że trzymam w ręku Pelikana M205. Pióra te może nie są bliźniaczo podobne, ale ich wspólne cechy wyraźnie rzucają się w oczy. Senator Regent nie jest wizualnie tak nowoczesny, jak współczesne Pelikany, jednak ma w sobie ten sam pierwiastek wysokiej jakości i niemieckiej solidności. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jego właściwościami i uważam, że jeśli tylko jest okazja, aby nabyć go w rozsądnej cenie, nie należy się wahać. Kto wie, może z czasem nabierze niebotycznej wartości?