Historia marki Conklin sięga 1898 roku. Została założona przez amerykańskiego wynalazcę z Toledo w stanie Ohio. Szybko zyskała uznanie klientów dzięki innowacyjnym rozwiązaniom i najwyższej jakości wykonania swoich produktów. Jednym z użytkowników pióra tej marki był sam Mark Twain, który zachwalał użytkowany przez siebie model. W 1955 roku firma Conklin Pen Company była zmuszona zaprzestać produkcji. Marka wróciła na rynek dopiero w 2000 roku. Obecnie właścicielem Conklina jest Yafa Pen Company. W ofercie znajdują się nie tylko pióra wieczne i atramenty, ale również bardziej współczesne długopisy. Gama produktów marki Conklin jest bardzo szeroka i barwna, co przyciąga do niej wielu nowych klientów.
Butelka atramentu Conklin Antique Turquoise posiada klasyczny butelkowy kształt, czyli jest wykonanym z grubego szkła walcem z krótką lekko przewężoną szyjką. Ciemne szkło przywodzi mi na myśl buteleczkę wykorzystywaną w aptekarstwie. Zwieńczona metalową zakrętką prezentuje się bardzo poważnie. Posiada etykietę, na której możemy znaleźć nazwę marki, pojemność buteleczki, czyli 60 ml, oraz nazwę koloru.
Jej wymiary to:
44 mm średnicy
76 mm wysokości z nakrętką
Ocena Wstępna Atramentu wygląda następująco:
Butelka prezentuje się ładnie, ale nie posiada żadnej dodatkowej funkcji i nie wyróżnia się jakoś szczególnie na tle konkurencji. Za to przyznaję tylko 3 punkty.
Atrament nie posiada mieniących się cząsteczek ani dodanego aromatu. Za to 0 punktów.
Średnia cena atramentu to 74 zł.
Zatem:
Ocena Wstępna Atramentu wyniosła 2,44
Czas przetestować atrament w jego żywiole. Do testu, jak zawsze, wykorzystuję papier Rhodia (80 g/m2) i pióro Jinhao x450.
Czas schnięcia atramentu zatrzymał się, co prawda, na 30 sekundach dla cienkiej linii, jednak w przypadku grubej kreski miał zdecydowanie gorszy wynik. Należy się 0 punktów.
Przepływ Antique Turquoise oceniam jako bardzo dobry. Atrament poddaje się w pełni piszącemu, bez nieprzyjemnych niespodzianek. Zawarty jedynie w sekcji pióra wystarczył na napisanie 526 "kałamarzy". Za tak wysoki wynik z czystym sumieniem przyznaję mu 2 punkty.
Za 60 ml pojemności butelki dostaje 1 punkt.
Nie wiem czy kolor antyczny turkusowy faktycznie jest antyczny, ale na pewno jest turkusowy. ;P Nie odstaje od kolegów po fachu innych marek atramentów. Posiada głębię i ma wyraźną tendencję do cieniowania. Czegóż chcieć więcej?
Wzór na Ocenę Końcową Atramentu to:
Po podłożeniu wartości otrzymujemy:
Ocena Końcowa Atramentu wynosi 7,32
Atrament Conklin Antique Turquoise okazuje się solidną nieamerykańską produkcją (na pudełku widnieje napis: Made in E.U.). Pomimo słabego czasu schnięcia i niemałej ceny uważam, że zadowoli każdego miłośnika tego koloru. Jego wysoka wydajność jest z pewnością zaletą, obok której nie można przejść obojętnie. Jako miłośnik turkusowych atramentów serdecznie polecam. :)